Obserwatorzy

czwartek, 1 sierpnia 2013

Aniol w koronie diabla

Cudownej słodyczy nigdy nie za wiele... chociaż czasami  nie ukrywam przydaje się nutka pikanterii, która smakuje bardzo dobrze...hmm, a czasami wręcz doskonale. Czyli to jest tak samo,  jak porównanie anioła z diabłem...Małe  życiowe urozmaicenie.;)  

Czasem chcemy by Nasz facet był troskliwy, opiekuńczy itd,ale z czasem może nam się to przejeść(tak jak nawet najlepsze ciastko)  Szczerze powiedziawszy mi się nigdy to nie znudzi...ale lubię też poeksperymentować ;) przyznaje się...


PS: Jednak najbardziej wole anioła w koronie diabła..