Obserwatorzy

wtorek, 3 września 2013

Uczmy się !

Przeżyłam....Widocznie potrzebowałam silnej dawki kofeiny. Nauczyłam się matmy z moim kochanym :-) mam nadzieje,że do jutra zapamiętam. Lepiej umieć na zaś, bo pomału zbliża się sprawdzian. 

   Nigdy nie lubiłam tego przedmiotu,ale dzięki pozytywnym wibracją czuję,że coś w tej kwestii się zmienia.Może  nie tak na 100 % ale pracujemy nad tym.Wierze,że teraz wszystko stanie się lepsze. Mariusz,to właśnie on jest moją mobilizacją. Nawet w wakacje po kryjomu  rozwiązywałam zadania testowe z matematyki tak by poćwiczyć przed maturą, bo mi wstyd.

  Oby to nie była praca na marne... teraz zamierzam się wziąć za siebie ze wszystkiego albo chociaż z tych przedmiotów,które zdaje.

P.S. Trzymajcie kciuki ! 

 


Dobra muszę zmykać,bo jeszcze sporo nauki przede mną w końcu to 3 klasa.  Trzeba się uczyć,bo bez tego ani rusz.